niedziela, 29 marca 2009

Konstrukcja kota

Witam serdecznie na dzisiejszej lekcji :-)

Dziś na zajęciach będziemy zajmować się zagadnieniem kota i jego budowy, konstrukcji, itp.

Obiekt badawczy to dobrze znany osobnik płci męskiej, raczej starszy niż młodszy, raczej bardziej siwy niż szaro-bury ;-).



Jak zapewne wszystkim wiadomo kot ma pewne części składowe i tutaj przechodzimy do sedna, otóż kot składa się z:



1. przedkocia kota
2. śródkocia kota
3. zakocia kota

Przedkocie kota składa się z:

1.1. przedkocia przedkocia kota
1.2. śródkocia przedkocia kota
1.3. zakocia przedkocia kota

Natomiast przedkocie przedkocia kota składa się z:

1.1.1. przedkocia przedkocia przedkocia kota
1.1.2. śródkocia przedkocia przedkocia kota
1.1.3. zakocia przedkocia przedkocia kota


Myślę, że budowa kota została Wam przybliżona i od tej chwili, na podstawie przykładu, będziecie umieli przedstawić podstawowe zagadnienia związane z budową technologiczną kota. Jak widać nie jest to skomplikowany twór, potwór :-).

Pzdr. BrZ.
(fociła Zł.)

4000 + muzeum

jak wiadomo juz prawie powszechnie, przeznaczeniem Złośnicy jest latać samolotami na długich dystansach ;) nie mogliśmy sobie więc odpuścić wystawy modeli samolotów :)
pozniej wciągnęła nas wystawa malarstwa. mamy trochę fotek dzieł sztuki, ale to jedno ryje umysł ;) facet z prawej robi niesamowite wrazenie.


a pozniej zrobilismy mnostwo gofrów ku uciesze złośnicowej rodziny. zdjęć z goframi nie ma i nie będzie;).

poza tym nawet nie wiemy kiedy dokładnie, ale stuknęło nam 4000 odwiedzin bloga :) w 4 miesiące. no no, jesteśmy dumni z naszych czytelników :)

pzdr!

środa, 25 marca 2009

okulary

chcąc jakoś przyciągnąć wiosnę, kupiłam dwie pary okularów. te ponizej są w moim ulubionym kolorze do dodatków, a wyglądam w nich jak człowiek-mucha. jestem zachwycona ;) czekam na słońce.
a o takich okularach marzyłam od zawsze :) wraz z Belzebubem dumałyśmy, jak by to było, gdybyśmy miały okulary z nosem i z wąsem i zakładały je w miejscach dziwnych lub miejscach publicznych. i oto się nam objawiły w pewnym sklepie :). już nawet wystąpiłyśmy w nich na stacji benzynowej (bezobsługowej, ale machałyśmy do kamer monitoringu). SZTYWNIAKOM BEZ DYSTANSU MÓWIMY ZDECYDOWANE N I E! ;)


zakładam je jak gadam z dziewczynami albo z Brzydalem na skajpie. urocze.

a propos okularów, pamiętam jak ze 2 lata temu pewien fantastyczny znajomy napisał mi w mailu, że powinnam częściej zakładać różowe okulary. chyba sporo zmieniło od tego czasu. to zadziwiające, jak się czasem pamięta jakieś pojedyncze zdania.

non stop słucham Tesco Value "Violin girl". śliczne.

Złośnica

wtorek, 24 marca 2009

kot trafił do pudła

zostałam kiedyś posądzona przez Mrówkę, że specjalnie po domu rozrzucam pudełka, żeby kot w nie właził i żebym ja miała co wstawiać na bloga. bzdura ;) to kot sam ma zdolność przystosowywania rozmaitych pudełek do swoich - wiadomych - celów.
kilka dni temu robiłam porządki na szafie. podobno tam jest - wg feng shui - mój kącik podrozy i przyjaciół, a ja bardzo chcę gdzieś pojechać:))), więc sprzątałam ostro, znajdując mniejsze lub większe gadżety, atrakcje i dziwadła (znalazłam np. moj pierwszy plakat myslovitz z autografami, z 1997 roku i plakat kinowy filmu Joe Black). było tam tez wrzucone pudło z mojego kasku na snowboard. spadło mi i się otworzyło. po 3 sekundach kot już był, w pudle, a ja nadal na drabinie. to, w czym teraz sypia, to przykrywka tego pudełka.
pudło trzymam w rogu łóżka, żeby mi kocie maleństwo nie zmarzło. wymiarowo jest idealne, czasem tylko wypuszcza na zewnątrz sondę zwiadowczą w postaci ogona.
o wentylację pudła dba skomplikowany system wywietrzników. z lewej strony...

i z prawej strony.
a tutaj kot mówi: idź stąd, truflo, z tym aparatem... śpię dopiero od 14 godzin...

taki kot to wie, jak się ustawić w te zimne dni ;)
pozdrawiam, złośnica

niedziela, 22 marca 2009

Wystawa Psów - Spodek 2

przyznaję własne nagrody psom, które widziałam wczoraj.

w kategorii najpiękniejszy uśmiech:
a kategorii najmądrzejszy:


w kategorii najszybszy:


w kategorii najpiękniejszy pies jakiego widziałam na wystawie, pies którego muszę kiedyś mieć :) (wie ktos moze co to za rasa? pewnie jakis terier, ale nie mam pojecia, jaki!):

w kategorii szef wszystkich szefów (co złego to nie my): (kto wie z czego to cytat??):

w kategorii niewzruszony:

w kategorii najbardziej rozowy pysk:

w kategorii dwa w jednym:


w kategorii lustrzane odbicie:

a i tak wszystkie nagrody zostały przeznaczone dla Dolara i Rubla. nie chodzą juz na wystawy, zeby nie robić niezdrowej konkurencji ;)


z dzisiejszego roweru nici. trochę pada. dobrze ze mam tez stacjonarny ;).

Złośnica

sobota, 21 marca 2009

Wystawa Psów - Spodek

Witam,
tak jak obiecywałem kilka dni temu, sięgnąłem w końcu po aparat i przy okazji corocznych odwiedzin naszych czteronożnych przyjaciół na wystawie w Spodku pstryknąłem kilka fotek. Brzydula yyy Złośnica się znaczy też fociła i zapewne też tutaj coś wrzuci, jednak ja wywalczyłem sobie prawo do pierwszej publikacji ;-).

Zaczynamy

Niektórzy w oczekiwaniu na swoją kolej dość mocno się nudzili przy okazji obserwując sytuację i pozując do zdjęć ;-)



Inni z zaciekawieniem okrążali kolejne wybiegi w celu zapoznania się z konkurencją ;-)



W kolejnych zakątkach namiotów (główna płyta Spodka w remoncie) zauważyć się dały całe rodziny dumające nad strategią występu, jedni dość intensywnie myśleli inny się zamartwiali ;-)



Kolejni uczestnicy nie mogąc patrzeć na to całe zamieszanie wokół wybiegów woleli wolny czas przesiedzieć w samochodzie ;-)


Wystawę odwiedziliśmy w okolicach południa, pomimo tego, że godzina była młoda niektórym zmęczenie dało się ostro we znaki ;-)



Zdarzali się też oczywiście tacy, którzy zachowywali trzeźwość umysłu i daleko posuniętą czujność ... ;-)


... również ze względu na charakter wykonywanej pracy (pies GOPRowiec)


Dziękuję za uwagę
Złośnik tfuuu Brzydal ;-)


Aaaaaaaaa zapomniałbym, nie byłbym sobą gdybym nie wstawił BONUSA, otóż dzisiejszym gratisem nie będą nasze skromne postaci lecz ...... a zresztą zobaczcie sami ;-)

Ja bym to nazwał Sikaniem Hurtowym, a Wy możecie sobie dorobić do tego własną ideologię ;-)

Pozdrawiam
BrZ.

czwartek, 19 marca 2009

Czesław Śpiewa

zrobiłam dziś wywiad z Czesławem Mozilem. jestem szalenie zadowolona, zachwycona, w szoku i oczarowana.

powyzej dowod, ze Czesław na piśmie podziękował mi za rozmowę :)
coś cudownego. jestem najszczęśliwsza :D naj naj naj.
Złośnica

środa, 18 marca 2009

Kreativ Blogger Award

Enzo i jego pani Kasija uhonorowali naszego bloga wyroznieniem Kreativ Blogger Award :) bardzo nam miło, więc chętnie ciągniemy zabawę dalej. Enzo pisał, ze nalezy wyznaczyć kolejnych siedmiu bloggerów i uzasadnić, czemu zasługują na to urocze wyroznienie :)

oto nasze cztery typy:

1) Blog Megi i Igora http://blondyniblondyna.blox.pl/html za co? za niesamowitą aktywność zyciową, za miłość do zwierzaków, za ogromne pokłady energii i siły, które podziwiam, za niezwykłe ciepło emanujące z tego bloga, które sprawia, że wracam na niego niemal codziennie.

2) Blog Enzo http://enzowy.blogspot.com/ za niezwykłą psią perspektywę, świetne filmy i zabawne fotki, za szczęśliwą psią mordkę, która swoim wyrazem pokazuje, ze lepiej nie mogła trafić. za wynotowanie słów-kluczy, dzięki którym ludzie trafiają na psiego bloga. za miłe słowa.

3) Blog Mrówki http://www.mrowka.granice.pl/ za niekończącą się zabawę słowem. w rękach Mrówki leksyka języka polskiego jest giętka jak plastelina, z której mozna stworzyć wszystkie kształty. za bajki i niekonczące się rotfl.

4) Blog Badzielca http://badzielec.blogspot.com/ za to, ze kazdy moze miec swojego kartonowego Badzielca i zrobic mu zdjęcie w dowolnym miejscu na swiecie ;) ale i tak Badzielec jest tylko jeden, niepowtarzalny i oryginalny bohater wzruszającego filmu na stronie głównej bloga. ponadto blog zachwyca zdjęciami odległych krajów, takimi kadrami, których zazdroszczę kazdą komórką swojego mózgu.

i to tyle. dziękujemy za wciągnięcie naszego bloga w zabawę :) chętnie dowiem się, kogo Wy nam polecicie.

Pozdrawiamy.

Katowice swe widzę z wysoka ;)

od rana cieszyłam się, ze jest niezła przejrzystość powietrza. pamiętałam, żeby na konferencję prasową zabrać aparat :)


pod niebem pełnym cudów
nieruchomieję z nudów
właśnie pod takim niebem
wciąz nie wiem czego nie wiem
Raz Dwa Trzy chodziło za mną od kilku godzin.
Złośnica

poniedziałek, 16 marca 2009

"Dietrich i Leander" - premiera w Korezie

"Dietrich i Leander" - premiera w Korezie 15, 16.03.2009

foto ze strony teatru Korez.

Maria Meyer i Ewa Leśniak. Marlena Dietrich i Zarah Leander. o tym, czy gwiazdy są szczęśliwe. też o tym, że w czasie wojny i w miłości wszystko jest dozwolone.

jutro siadam do pisania.

Z.

niedziela, 15 marca 2009

poznajcie Julię Marcell

podobno jest beznadziejna pogoda, tak ludzie mówią. ale nawet nie mam czasu tego zauważyć. jutro znów wybywam na miasto w moich kolorowych kaloszach i tyle w temacie deszczu. dziś mam dla Was tylko jedną piosenkę, która jest osnuta na tak pięknej melodii, ze nie mogę się oderwać. panie i panowie, Julia Marcell "Night of the living dead" http://www.youtube.com/watch?v=iOjlPqP8X48 fantastyczna wokalistka, oczywiście Polka, ale za granicą bardziej znana, niz u nas. cała płyta "it might like you" jest naprawdę godna polecenia, ale ta piosenka, ostatnia na krązku, zupełnie wymiata. wiele razy złapałam się na tym, ze w piosence szukam najpierw uroczej melodii, a inne składniki lecą na dalszy plan. tutaj nie musiałam jej szukać, sama mnie napadła. posłuchajcie w wolnej chwili.
Brzydaliński jest chory i od kilku dni nie mozemy sie widywac :( z tego powodu oboje jestesmy upierdliwi i nieznośni ;) choć Brz. pewnie zaraz będzie zaprzeczał, ze to ja jestem upierdliwa i nieznośna.
Złośncówna

PS wiecie, ze zapomnieliśmy o urodzinach bloga:)? otóz 12 marca minął rok, od kiedy założyliśmy nasze wspolne miejsce w sieci. pamiętam, jak siedzieliśmy u mnie i w ciągu kilku minut powstał pomysł, powstała nazwa, w koncu sam blog z niebieskim tłem, pierwsza fotka. cieszę się, ze sie przyjął i ze nadal nie tracimy na nim pierwotnie zaplanowanej internetowej quasi-tozsamosci. bo przeciez wszyscy wiedzą, ze Brzydal i Złośnica egzystują tylko w internecie :) i niech tak zostanie. były tu i dobre zdjęcia, i kiepskie, było trochę miłych słów od czytelników, były radosne wiadomości i tez takie porazajaco smutne. są nowe znajomości, duzo śmiechu i tykający licznik. o nieudolnych probach nasladowania nie bede pisac, bo to zalosne i niewarte uwagi ani mojej, ani naszych drogich odwiedzajacych. fajni jestescie i tyle :*. sle buziaki i zapraszam przez nastepny rok.

czwartek, 12 marca 2009

kąsek

czasem trzeba trochę poczekać...

...żeby dostać od życia jakiś smakowity kąsek :)

już w poniedziałek w Teatrze Korez premiera sztuki "Dietrich i Leander". to dopiero kąsek...!

zapowiadają się niezwykle intensywne tygodnie. kazdy jak tor przeszkód. ale wierzę, że po drodzę trafię znów na jakieś kąski :)

Zzzzz

środa, 11 marca 2009

la luna

znów nie będę mogła spać.

wtorek, 10 marca 2009

malinowo-żurawinowa

ładne?

chodzi za mną... trochę więcej czasu trochę więcej odwagi trochę trochę mniej mniej słońca trochę więcej powagi tak tak noc trochę więcej czasu trochę więcej odwagi trochę trochę mniej mniej słońca trochę więcej powagi tak tak ty jak kazda inna noc
Złc

sobota, 7 marca 2009

tort z biedronką

do południa walczyłam z tortem, tzn. ze składnikami, które początkowo bedąc w nieładzie, w efekcie koncowym grzecznie zamieniły się w tort urodzinowy. musiałam bardzo uwazac wśród mikserów, trzepaczek, łopatek, kartonów i naczyń, bo po blacie pod moimi rękami całe dwie godziny śmigała zadowolona biedronka, zjadając okruszki biszkoptu.
była towarzyska i zarłoczna, i chyba głodna w to sobotnie dopołudnie.
raz nawet wykonała coś, co moja babcia nazywa "wykopyrtnięciem". hmm.
a tort wyszedł nieprzyzwoicie wielki, biały jak zaspa. poznęcam się nad Wami i powiem, że w srodku jest malinowo-czekoladowy z migdałami ;))
cieszę się ze znów zjawi się cała najblizsza rodzina. kolejna impreza rodzinna dopiero w połowie grudnia, więc dziś ostatnia z serii zimowych urodzin. w s z y s c y z mojej rodziny mają urodziny zimą. tylko Brzydal się wyłamuje, bo ma w wakacje ;) ale i tak go lubimy :P
poza tym z pewnych przyczyn po części zawodowych, nie jestem juz obrazona na pana Jarka Nohavicę ;) myślę o nim o jego współpracownikach bardzo ciepło, w związku z tym znów słucham jego piosenek. chodzą za mną te w wykonaniu Zamachowskiego, z tłumaczeniem Tolka Murackiego. coś pięknego. "Praga o szostej sennie jeszcze ziewa, a tylko my naiwni robimy co trzeba" :)
miłego weekendu życzy Złośnica Tęskniąca Za Bardzo Zajętym Brzydalem (który będzie mnie dziś pilnował przy drinkach:) )

piątek, 6 marca 2009

lastfm

trafiłam na gadzety do last.fm i jeden z nich wygenerował mi listę 100 wykonawców, których słuchałam najczęściej w ciągu ostatniego roku ;) wygląda tak:

The Killers, Counting Crows, Jaromír Nohavica, Jaromír Nohavica a Kapela, Death Cab for Cutie, Lali Puna, Teatr Korez, Delons, Muchy, old time radio, Świat według Nohavicy, Myslovitz, Yuppie Flu, Adele, The Notwist, Oasis, R.E.M., Teatr Rozrywki, Nohavica Jaromir, Dzalowa, Manic Street Preachers, Stereophonics, Iowa Super Soccer, Jaromir Nohavica and Cechomor, Belle and Sebastian, New Rhodes, Czeslaw Spiewa, KT Tunstall, Ladislav, Snow Patrol, Kings of Leon, Craig Wazbinski, T., happysad, Jaromír Nohavica/Jaromír Nohavica, Neil Halstead, Roddy Woomble, 24 Grana, Idlewild, Gianna Nannini, Guns N' Roses, The Montgolfier Brothers, Tre Allegri Ragazzi Morti, Jaromir Nohavica & Cechomor, Teatr Rozrywki w Chorzowie, Czesław Śpiewa, Saluminesia, I'm From Barcelona, Kai Reiner, Rotary, Lambchop, Kate Nash, Chasing Doratea, Moi Caprice, Pete Yorn, Travis, Girls in Hawaii, Franz Ferdinand, Mor ve Ötesi, The Kooks, Thom Hell, Trembling Blue Stars, A.R. Rahman, Julia Marcell, The Postal Service, Get Cape. Wear Cape. Fly, Lipali, Guster, Andy Yorke, Kuryakin, MGMT, GandahaR, John Frusciante, papilla, Generał Stilwell, Lili Marlene, Oh Laura, Queen, Jaromir Nohavica, The Verve, Grzegorz Turnau, Karolina Kozak, Slowdive, M.I.A., British Sea Power, U2, Coldplay, Le Futur Pompiste, Hot Hot Heat, KDZKPW, My Awesome Mixtape, My darling YOU!, Nocaden, Silver Rocket, Graftmann, Brett Anderson, South, Cocoanut Groove, Gutierez, Krzysztof Daukszewicz

co za cudowny program:D! poza tym z uporem maniaka prowadzę muzyczną indoktrynację Brzydala, szybko się uczy, jest cierpliwy i wyrozumiały i nawet sam chce, zebym mu nagrywała płyty;). a najbardziej mnie drazni, jak ktos pyta, czego aktualnie słucham, ja mówię jakąś nazwę, a ktoś z wazną miną mówi, ze nie zna i mysli, ze jest znawcą. osobiscie mnie do znawcy równiez kilka lat świetlnych, a znawców których znam mogłabym policzyć na palcach jednej ręki... ehh, szkoda gadac. jak będę miała więcej czasu, to na pewno poświęcę go na zaległości na last.fm...

z.

amarylis

amarylisy to ulubione kwiaty mojej mamy. właśnie po wielu miesiącach przechowywaniu ich cebul i dbaniu o nie jak o niemowlęta;) wypuściły kwiaty. ten wyzszy, pomaranczowy, ma dwa wielkie kwiatki, nie mogę od nich oczu oderwać :) co za kolor!
a ten jest nizszy, ale za to ma 5 identycznych, symetrycznie rozmieszczonych kwiatów. coś pięknego:).

wczoraj kupiłyśmy kolejnego, ale dopiero się rozwija. mamy nadzieję, ze będzie czerwony!
poza tym mamusia ma dziś urodziny :)) w związku z tym robiliśmy drugą po pierogach specjalność mojej babci, CHRUST, który niektórzy podobno nazywają faworkami;). narobiłyśmy się, obecnie mimo wczesnej pory padam na nos, a przede mną jeszcze wielkie sprzątanie przed jutrzejszą wielką imprezą rodzinną.

Z.

czwartek, 5 marca 2009

smerfy

tak to jest, jak tata kupuje słodycze ;)

a ja zawsze najbardziej lubiłam Gargamela i Hogatę :)

Z-a