niedziela, 17 października 2010

Młyny Boże

Uwielbiam zupełnie przypadkiem wpadać na takie piosenki! To dowód na to, że jeszcze długo nie wyleczę się ze słabości do mężczyzn z gitarami. Okazuje się, że tak samo dobrze działają na mnie stare mysłowickie klimaty, jak i zupełnie obce, bieszczadzkie (bo podobno SDM związane jest właśnie z tamtymi rejonami). Megadobry tekst. Przemiła, miękka melodia. Podejrzewam, jaki klimat jest na koncertach tej grupy i coraz bardziej chcę zobaczyć i usłyszeć z bliska.




















Czasem tak mam, że jedna piosenka decyduje o tym, że idę na koncert. Najszumniejszym wydarzeniem tego typu był na pewno genialny koncert Green Day. Kilka lat temu, gdy pierwszy raz usłyszałam Good Riddance (Time Of Your Life) to pomyślałam, że ten kawałek jest tak genialny, że koniecznie muszę usłyszeć go na żywo. Dopiero później poznałam całą dyskografię. Kiedy wydali "American Idiot", byłam już całkiem na bieżąco i nagle ta wiadomość, że jedyny koncert w Polsce, koncert w Spodku, 7 czerwca 2005... Pamiętam te godziny pod Spodkiem, glany, dziki pęd pod scenę." Good Riddance" Billie Joe zagrał na bis, a ja uryczałam się jak nastolatka (którą już zresztą nie byłam). Pamiętam jeszcze, że później przez kilkanaście dni miałam żebra całe w siniakach od tych cholernych barierek. Ale co to był za koncert...!
Słuchając tego kawałka SDM, chce mi się iść na koncert. Szukam towarzystwa:).
Złośnica

PS Dzisiejsze Bielsko bardzo udane. Jak to jest, że trafiam tam nawet jak nie mam w planach? Najważniejsze że już wiem, jak omijać ten gigantyczny korek na wylocie z miasta! Ponadto w samochodzie odkryłam w sobie zdolności do lekko złośliwego parodiowania i naśladownictwa... :-*

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

SDM to moje klimaty z początków liceum :). W końcu mi się przejadło, znudziło i zaczęło męczyć, ale i tak, kiedy ostatnio przypadkiem znalazłam jakąś starą kasetę, to ochrypłam przy śpiewaniu :) mr.

mephalgnus pisze...

Na SDM ja zawsze chętna! :) Widziałam ich zeszłej jesieni: sala pękała w szwach, na bis same szlagiery śpiewane z tłumem, uroczo!!

Megi pisze...

Ja na SDM zawsze i wszędzie :) Kocham ich skrzypka!