wtorek, 12 października 2010

tablice

Były znaki, niech teraz będą tablice. Wszystkie razem wiszą w sudeckiej Kopalni Złota i stanowią osobliwe Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli (klikać - powiększać - czytać - przestrzegać;) ).





Było tam jeszcze coś zupełnie genialnego. Oprowadzał nas świetny, zabawny, inteligentny i nieprzewidywalny przewodnik Tomek. Powiedział, że ma dla nas niespodziankę, że chce nam coś pokazać, że kiedyś już tam był, ale tak się bał, że więcej nie poszedł. To co, idziemy? - zapytał. Idziemy - odpowiedzieliśmy podpuszczeni. Ruszył więc w kierunku niespodzianki, a z ust nie schodziła mu pieśń "Prowadź mnie Jezu" czy coś w ten deseń... Na końcu ciemnego korytarza nagły zakręt i... przed nami wyrosła wielka, długaśna, błyszcząca metalowa zjeżdżalnia. Tyle metrów pod ziemią! Obłędne.

Z.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

zjechałaś? mr

Anonimowy pisze...

pewnie :) z rozpędu. zł.