poniedziałek, 11 października 2010

znaki


Urlop = same nowe miejsca, miasta i miasteczka, kopalnie, historie, legendy, mnóstwo słońca, lustrzanka bez przerwy w użyciu. Wszystkie te miejsca, na które można się wdrapać i te, gdzie można dostać się pod ziemię. Węgiel na policzkach. Dużo złota. Rejs po podziemnym kanale, gdzie stężenie arszeniku sięga 15%. Wiedzieliśmy, że idąc pod ziemię najlepiej założyć biały kask. Laleczka voodoo na pamiątkę. 4 dni na niesamowitych obrotach, program maksimum, szeleszcząca mapa i przewodniki. Więcej bardziej obrazowych zdjęć tutaj w najbliższych dniach albo już teraz na facebooku.

Z.

Brak komentarzy: