wtorek, 2 listopada 2010

M&M


z kalendarium.

Z.

ps. Tak trochę z innej beczki, właśnie dowiedziałam się, że błędy, które popełniłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy, poszły na marne, bo ani ja, ani nikt inny, nie nauczył się z nich zbyt wiele. Hmm. Chociaż o tyle dobrze, że mi to ktoś mówi ze śmiechem. To kiedy ta kawa?

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

to śmiech mocno na pokaz. Żeby Cię nie martwić, bo to nie miałoby sensu. mr

Anonimowy pisze...

czasami wydaje mi się, że na tych naszych studiach miałyśmy zajęcia ze stwarzania pozorów. i - cholera - obie prymuski ;)) myślisz że za to podnieśli mi ocenę na dyplomie? zł

Anonimowy pisze...

gdybyśmy miały takie zajęcia, to by nam lepiej wychodziło ;). mr