sobota, 25 grudnia 2010

25.12

Na zdjęciu jeden z moich ulubionych widoków: Babcia nad stolnicą dzień przed Wigilią. Wzięłam urlop, żeby z Babcią walczyć z uszkami;). Kot pomagał. Zostawiam dużą rozdzielczość fotki - po kliknięciu możecie zobaczyć moją Babcię z bliska. W ogóle powinniście ją poznać bliżej. Miejsce urodzenia: Lwów. Wiek: 89. Znak zodiaku: strzelec. Przez ponad 40 lat była nauczycielką z najczystszego powołania. Do teraz dostaje listy od wdzięcznych uczniów. Antyklerykalna humanistka. Od 30 lat pisze rodzinną kronikę, w której opisuje nie tylko to, co robią wnuki, ale też wkleja codzienną prasówkę na tematy polityczne, ekonomiczne, kulturalne.  Mnóstwo czyta. Nigdy na nikogo nie podniosła głosu. Mieszka w Katowicach-Ligocie, gdzie i ja chciałabym wrócić.
Co by tu porobić miłego...? Jeśli możecie podrzucić mi mailem coś do czytania albo do słuchania, to chętnie przyjmę. Właśnie Dż wysłał mi plakat dotyczący styczniowego koncertu Generała, na którym mnie nie będzie, ale z przyjemnością roześlę info wszędzie gdzie mogę. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu byłam pewna, że będę tym jednym jedynym managerem zespołu;)...

Pzdr, Zł.

P.S. W Programie Pierwszym Polskiego Radia po godzinie 14 można słuchać "Mojego drzewka pomarańczowego" w odcinkach. Przyssało mnie do głośnika, bo znałam audiobooka, ale słuchowisko to nowość:). Polecam.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Kot pięknie wyszedł :D mr. Możesz mu to przekazać :D.