środa, 26 stycznia 2011

post?

Taki post?
Po 30 minutach gapienia się w puste okno "Nowy post"?
Po napisaniu czterech różnych "Nowych postów"?
Po usunięciu wszystkich czterech "Nowych postów"?
Po przesłuchaniu kilkunastu piosenek, które chciałam tu wrzucić?
Po tym wszystkim uznałam, że i tak nic nie pasuje... Bo za dużo za mało za prosto za smutno za luźno za bardzo nie o tym o tamtym za mocno za głupio za nijako.

Post? Nie. Jednak nie.
Może za kilka dni.

3majcie się. Z.

Brak komentarzy: