piątek, 8 kwietnia 2011

"Mistrz & Małgorzata Story" podejście drugie

Ten spektakl ryje mózgi i urywa tyłki. Rozwala polifonią, rozbraja wielością poziomów, zachwyca dbałością o detale. Wybija z rytmu, serwuje niewygodne obrazy i powoduje galopującą tachykardię. Sprawia, że nie wiadomo, na czym skupić wzrok. Powoduje, że ma się ochotę zrobić jakąś stop-klatkę, przewinąć i zobaczyć coś jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz. Jest tak nasycony treścią i znaczeniami, że nie można uciec przed kolejnymi scenami, które uparcie siedzą w głowie. Jest nieprawdopodobnie poukładany i przemyślany. Jest trudny, skomplikowany i wymagający. Drażni, absorbuje uwagę i hipnotyzuje. Uzależnia. Emocje gigantycznego kalibru. Monumentalny, konsekwentny i genialnie zagrany spektakl, "Mistrz & Małgorzata Story", obejrzałam dziś drugi raz. Jestem pewna, że nie ostatni.
Padam na nos. Właśnie wróciłam, za oknem niepokojąca wichura, a w głowie głosy, melodie, sceny, kilka zdań, jakieś urywki scenariusza, piosenki, kilka w biegu zamienionych słów i dźwięk dzwonka. Zapach perfum i to uczucie, że na wyciągnięcie ręki ma się coś bardzo bardzo ważnego.


================================================================
EDIT dzień po.
Wrzucam jeszcze trzy piosenki, bo widziałam, że ludzie mi tu wpadają na bloga i szukają muzyki ze spektaklu...


Звери -Танцуй



Mistrz & Małgorzata Story
Teatr Polski w Bielsku-Białej
Scenariusz i reżyseria: Robert Talarczyk na motywach „Mistrza i Małgorzaty” M. Bułhakowa w tłumaczeniu Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego
Współpraca reżyserska, scenografia i kostiumy: Michał Urban
Ruch sceniczny: Katarzyna Aleksander Kmieć
Opracowanie muzyczne: Krzysztof Maciejowski
Kompozycja światła: Małgorzata Baj
Asystent reżysera: Zbigniew Abrahamowicz
Asystent scenografa: Katarzyna Śląska
Asystent choreografa: Katarzyna Zielonka
Premiera 15 stycznia 2011 r.

4 komentarze:

Lilian pisze...

obejrzałam już dwa razy i na pewno pójdę w nowym sezonie. Nie wiem czemu, ale uzależniłam się od tego przedstawienia.

pat pisze...

hej! widziałam spektakl tylko raz, ale rzucę się ponownie na bilety, gdy puszczą go raz jeszcze;]
dodałaś trzy pioseneki, a ja cały czas szukam tej jednej, która została puszczona na tylnim ekanie azem z teledyskiem w całości. wiesz może jaka to jest bo nie potafię jej znaleźć, a wpadła mi w ucho. Pomożesz? byłabym Ci badzo wdzięczna;]

Anonimowy pisze...

Teledysk w całości to Rammstein i Tatu "Moskau".

Anonimowy pisze...

eee, tego nie wstawię na bloga;) mam nadzieję, że koleżanka szuka akurat tego drugiego kawałka z teledyskiem, głowa na torowisku, te sprawy... zł.