czwartek, 2 czerwca 2011

ulewa

Kilka dni temu nad naszym miastem przeszła dość konkretna ulewa. Lało i grzmiało bardzo intensywnie. 
Jako, że ostatnio jeżdżę po mieście z CB, wyjeżdżając z pracy dowiedziałem się, że miasto jest trochę zalane, ale największy sajgon ma miejsce na wlocie do miasta przy Mercedesie. Jest to miejsce osławione pod kątem zalań i podtopień. Po każdej większej ulewie pojawia się tam wysoka woda, w którą od czasu do czasu nieświadomy niczego "tambylec" wpada z całym impetem zalewając auto. 
Podjechałem więc w okolice zjazdu, doczłapałem się na wiadukt nad DK i nakręciłem krótki filmik dla potomnych. Zdziwienie moje było tym większe, kiedy zobaczyłem że kałuża objęła swoim zasięgiem praktycznie wszystkie trzy pasy trasy szybkiego ruchu. Auta wpadały jedno za drugim, z większym lub mniejszym impetem. 
Chyba tylko opatrzność i CB radio na którym aż wrzało od ostrzeżeń ustrzegło kierowców od jakiejś tragedii.


video

Dla niewtajemniczonych dodam, że samochód wpadając z nadmierną prędkością w głęboką wodę nie ma kontaktu z podłożem, ponieważ opony nie są w stanie odprowadzić nadmiaru wody znajdującej się pod nimi.
Pozdrawiam
Brzydal

Brak komentarzy: