czwartek, 14 lipca 2011

szop

W nagłym napadzie złego humoru rozczochrałam włosy, co przy ich obecnym kształcie daje dość zaskakujący efekt.
Brzydal zareagował tak: "Jezu... wyglądasz jak ten... no... eee... jak SZOP W SNOPĘ SIANA".
No przecież król frazeologii polskiej. Jaki szop? W jaką snopę? Fikłam.

To mi przypomina, jak wiele lat temu moja przyjaciółka po pijaku wymamrotała koledze, próbując zachować resztki godności: "Nie będę przed tobą rozdzierać szat... jak Reymont..."

Zł.

Brak komentarzy: