środa, 3 sierpnia 2011

prognoza

Dawno temu wyhodowałam sobie marzenie. Dbałam o nie, głaskałam, pieściłam i obracałam w dłoniach. To kolejna próba udowodnienia sobie, że jak się bardzo chce, to nie tylko można, ale wręcz trzeba do tego dążyć. Udało mi się tym entuzjazmem zarazić Brzydala, który po raz 182927 po prostu mi zaufał.
Jeszcze tylko rzut oka na prognozę pogody.

Mamy przewodnik z 1984 roku, bo uznaliśmy, że od tego czasu zabytki pewnie nie zmieniły się aż tak bardzo;).

Cel: zobaczyć więcej niż mówiłby zdrowy rozsądek.

Zamykamy walizki i znikamy.

Zł.

Brak komentarzy: