czwartek, 1 września 2011

plusz

Mało jest na świecie rzeczy przyjemniejszych od pluszu. Podrzucam więc jeden z najbardziej pluszowych głosów jakie znam. Zamachowski w piosence Bukartyka. Klasa, klasa, klasa...


Różnych dziwnych rzeczy słucham od dwóch dni. Muzyką zagłuszam ten chaos, huk, nerwy, rozczarowania, znaki zapytania, zarzuty, wątpliwości, oskarżenia, wyrzuty... Może w sobotę uda się to jakoś odreagować, obśmiać albo wypłakać, jakoś się uodpornić albo udawać, że mnie to nie dotyczy aż tak bardzo, nie wiem. Póki co słuchajcie Zamachowskiego.
Zł.

Brak komentarzy: