niedziela, 27 listopada 2011

never say NO to panda

     Ok, nie było dobrze wczoraj i w piątek. Takie coś, co sprawia, że nie ma się siły powiedzieć nic pełnym głosem. I strach, że tak zostanie. Wiem, co pomaga i wiem, że nie powinnam o to prosić, więc nie proszę i szukam metod alternatywnych.
     W teatrze wczoraj pięknie. "Pokoiki" zmiotły wszystko inne. Dla mnie piosenka roku. Marzę o wersji studyjnej.
     Gdyby przed wejściem do teatru były badania psychologiczne, czy ktoś nie jest zbyt wrażliwy, żeby w czymś uczestniczyć, to pewnie by mnie nie wpuścili. Na szczęście przed wejściem są tylko kasy. Dwa bilety. Normalne? Nie, dla wariatów.
     Dziś kilka godzin bawiłam się w pandę. Czapka-Panda ma właściwości zmiękczające i lekko wymuszające. Jak Brzydal nie jest do czegoś przekonany, a ja akurat mam pod ręką czapkę, zakładam ją pospiesznie, robię najsmutniejszą minę na świecie i po cichu mówię: "Mnie odmówisz? MISIOWI?" albo "Na mnie się obraziłeś? NA MISIA?" Dziś porządnie nas wywiało, zmarzliśmy jak cholera, ale czuję się trochę normalniej.


     Sporo kosztowały mnie ostatnie dwa tygodnie. Oprócz miliona drobnych spraw, dopinałam moją bardzo ważną umowę, którą z naszej strony pilotuję tylko ja. Nałaziłam się, naprosiłam, zbierałam podpisy (osiem!!!), milion razy obcym ludziom tłumaczyłam, o co chodzi i dlaczego, rozwiewałam prawne wątpliwości (zupełnie jakbym miała o tym jakieś pojęcie), poprawiałam, raportowałam Władzom, zmieniałam, wysyłałam niekończącą się liczbę maili, żeby z drugiej strony nie mieli wątpliwości, czy podpisywać... Jeśli w środę w południe widzieliście jakiś dziwny obiekt latający nad Katowicami, to ja fruwałam z radochy kilka metrów nad ziemią. Oby realizowanie założeń umowy też powodowało u mnie napady fruwania, a nie na przykład walenia głową w ścianę. I mail od szefowej: "więcej takich działań, bo są rewelacyjne". TAK!
     Teraz tydzień wypchany jak wściekły. Ale we wtorek teatr. Argument na wszystko.
Zł.

1 komentarz:

Kasija pisze...

rany, skad sie bierze taka czapke!prosze napisz, ze da sie ja kupic, a nie ze sama ja wydziergalas na drutach;-)