środa, 28 marca 2012

Potwór z Kołdry

Chciałam napisać fragment scenariusza serialu pt. „Potwór z Kołdry”, ale wygląda na to, że to będzie fabularyzowany dokument. Odcinek pilotażowy mamy za sobą.

Czas akcji: koniec marca, wcześnie rano, więc jeszcze ciemno za oknem (gdyby był koniec czerwca, to też byłoby ciemno przez żaluzje)

Miejsce akcji: blok z oknami z widokiem na nieczynny szyb kopalniany, hałdę i ugór (zwany terenami rekreacyjnymi dla psów i dla ekshibicjonistów-dżunglarzy)

Bohaterowie: początkowo tylko Przedstawiciel Ludu Pracującego Miast i Wsi; po chwili także: Potwór z Kołdry

Scena pierwsza (i ostatnia)

W ciemnym pokoju po pierwszym dzwonku budzika z łóżka wstaje Przedstawiciel Ludu Pracującego Miast i Wsi. Przeciąga się, dwoma palcami delikatnie rozchyla żaluzje, przez chwilę patrzy w ciemność za oknem, wychodzi. Z offu słychać jak włącza światło i radio w kuchni, stawia czajnik (nie żeby czajnik w nocy też leżał). Wraca do sypialni. Siada na brzegu łóżka, w ciemności grzebie w szufladzie. Nie zdaje sobie sprawy, jakie czyha na niego niebezpieczeństwo. Z drugiej strony łóżka powoli zaczyna ruszać się kołdra, z początku tylko jakby ktoś głęboko oddychał. Po chwili kołdra zaczyna nienaturalnie falować, a spod niej wyłazi jedna w ciemności trudna do zidentyfikowania kończyna. Towarzyszą temu dziwne przytłumione posapywania i warknięcia. Coś pod kołdrą zbliża się do Przedstawiciela Ludu Pracującego Miast i Wsi, wydając coraz bardziej niepokojące dźwięki i coraz mniej krępując się wczesną porą. Po chwil wyłania się niczym Uruk Hai, rzężąc „potwóóóóóór z kołdry!!!”, atakując plecy niczego niespodziewającego się Przedstawiciela…

Nie wiem, czy ciąg dalszy nastąpi, bo kolejne sceny mogłyby być zbyt drastyczne.

Jeśli ktoś jest zainteresowany rolą Potwora z Kołdry, to niestety, ta rola jest już obsadzona. Można ewentualnie starać się o rolę Przedstawiciela Ludu Pracującego Miast i Wsi, bo jak Potwór go zeżre, to kolejnego ranka umrze z nudów.

Zł.

Brak komentarzy: