niedziela, 29 grudnia 2013

trzy tematy

- Nie śpij... Pogadaj ze mnąąąą... - wywarczałam Brzydalowi do ucha, ciągnąc róg jego kołdry i marszcząc nos jak obrażona sześciolatka. Świat dookoła już spał.
- O czym ty chcesz jeszcze dziś rozmawiać? - zapytał Brz., ziewając przeciągle, siłą uwalniając róg kołdry i próbując się pod nią zmieścić.
- Nie wiem, o czymś miłym. I o czymś ważnym. I o czymś ciekawym - marudziłam dalej.
- Dobrze - sapnął zrezygnowany. - To o czym miłym chcesz rozmawiać?
- O wakacjach - odparłam bez wahania.
- Hmm. A o czym ważnym?
- O miłości.
- A o czym ciekawym?
- Gdzie jest bursztynowa komnata?

Później był już tylko plask, czyli znajomy dźwięk brzydalowej otwartej dłoni uderzającej w jego własne czoło. I odgłosy szamotaniny. Podobno uzasadnionej...

z.

PS Jutro NARESZCIE wracam do pracy. Tęsknię za porządkiem w głowie.

Brak komentarzy: