piątek, 7 listopada 2014

klub trup

Muszę odpocząć. Nie pamiętam, jak wróciłam dziś do domu, a to znaczy, że już za dużo.
Tak jak kiedyś rano zamiast do pracy pojechałam na parking pod realem i tam zaparkowałam.
To mniej więcej jest już ten stan.
Mam ochotę zagrzebać się z koc, obłożyć termoforami i czytać moją nową książkę o Mołdawii. Ale mamy z Brzydalem inne plany. Niestety. Na szczęście.
Plany na dziś: teatr.
Plany na sobotę: teatr.
Plany na niedzielę: impreza.
Plany na wtorek: NOSPR.
Plany na środę: teatr.
Plany na najbliższe dni: mimo wszystko odpocząć tak, żeby nie musieć przeginać ze współczesną farmakologią.

Bo inaczej będzie Klub Trup







Brak komentarzy: