czwartek, 6 sierpnia 2015

Kaukaz. Armenia. Erywań.

Erewań za dnia ruchliwy, wieczorem już tłoczny, kolorowy, podświetlony, z mnóstwem pomników i ze sztuką współczesną. Kaskada wieczorem mieniąca się na każdy możliwy kolor, a nad tym wszystkim milczący, potężny Ararat (i w żyłach też Ararat...). Śmiesznie tanie taksówki. Trudno znaleźć miejsce w knajpie. Armeńskie wino takie cudowne...

Matka Armenia

 Kaskada




 Opera
 Plac Republiki
 Fabryka koniaku Ararat

Brak komentarzy: