poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Kaukaz. Armenia. Świątynie.

Ukryte gdzieś w polach, górujące na wzgórzach, czające się na pustkowiach. W środku czasem dzikie tłumy, a czasem tylko kilka jaskółek. Na planie krzyża, z kopułami, ze światłem wpadającym silnym snopem. Odporne na lata, deszcze i trzęsienia ziemi. Armeńskie świątynie - od teraz nie do pomylenia. Mają coś w bryle i w klimacie, co nie pozwoli się już pomylić.

Hachpat

 Sewanawank
 Geghard

 Garni - świątynia Boga Słońca Mitry z I wieku
 Saghmosavan
 Kutaisi - Gelati

 Vardzia
 Sevanawank

Brak komentarzy: