poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Kaukaz. Gruzja. Akhaltsikhe.


Nie spodziewałam się takiego widoku w Gruzji. Kompletnie zaskoczenie i zauroczenie. Żałuję, że było późno i nie mogliśmy przejść przez całe stare miasto. Bram strzegł absolutnie nieprzekupny strażnik. Prezydent Saakaszwili niemal w 100% zlikwidował w Gruzji korupcję. Ci, co brali w łapę, byli często tak napiętnowani, że jedyne, co mogli zrobić, to opuścić kraj. Przypomniałam sobie o tym, gdy nie udało się nam dojść tam, gdzie tak strasznie chcieliśmy...

Brak komentarzy: