środa, 11 maja 2016

projekt: prawda

Dostałam od Brzydala nową książkę Szczygła. Z dedykacją. Od Szczygła. Bardzo szczęśliwa i wzruszona.
Przez pierwsze 36 stron wyłam ze smutku. Teraz jestem już trochę dalej, ale znów wracam do tych pierwszych 36.
W pracy rozpowiadam, że obowiązkowo, że koniecznie, ale nie umiem wyjaśnić dlaczego. Jeszcze nie teraz. Na razie czekam cały dzień na wieczorne czytania, zanim zmęczenie mnie uśpi. Powoli idzie to czytanie. Dobrze, wystarczy na dłużej, zanim znów wrócę do bałkańskiego genocydu. Zanim znów będę Gdzie Indziej.

Brak komentarzy: