wtorek, 19 lipca 2016

Bałkany 2016. SRB + BiH. Mostar. Pierścionek

Tutaj się to działo, w najcudowniejszym miejscu Bośni, w wymarzonym, wyczekanym moim Mostarze, z widokiem na najpiękniejsze co widziałam od lat.

 I zaowocowało tym, że stałam się przyszłą żoną Brzydala i właścicielką najpiękniejszego pierścionka ever:

Brzydal i Złośnica zaręczeni. Koniec świata, początek? Ciąg dalszy.
Bardzo szczęśliwa.
Z.

PS Szczęście opijaliśmy maleńką buteleczką pelinkovaca, który oczywiście był ohydny i smakował jak stary syrop na kaszel. Ale był jednocześnie pyszniejszy niż najsłodszy kolorowy drink z palemką. Nie wierzę!

2 komentarze:

Admin pisze...

Gratulujemy z Lublina :)
Pozdrawiamy

Brzydal i Złośnica pisze...

dzięki!! :)