sobota, 17 grudnia 2016

Babcia Nela

Nie potrafię nic napisać, ale chcę, żeby tu była.

niedziela, 11 grudnia 2016

Nowa Osada. Coockie Monster Attack.

Zeszłotygodniowy Stożek zaostrzył nasze apetyty na śnieg. Mimo 8 stopni na plusie za oknem, zapakowaliśmy się do samochodu i przed 10 zameldowaliśmy się na Nowej Osadzie. Na początku było spokojnie i nobliwie, ale im dłużej byliśmy w ruchu, tym bardziej rosły nam we krwi cząsteczki adrenaliny i fenyloetyloaminy. W 4 godziny zrobiliśmy 20 kilometrów w 22 zjazdach. Ale byłam bardzo powściągliwa i nie przekraczałam 40 km/h. po korekcie wiązań nowa deska coraz bardziej moja.

Ja: Mamuś, ta deska to jest szatan.
Mama: No to pasujecie do siebie.

Amen.

niedziela, 4 grudnia 2016

Stożek. Strzeżcie się, Kot wrócił!

Stożek po raz pierwszy, start! Poważne testy nowej deski, butów, wiązań i ciuchów. Testy łańcuchów śniegowych. Wielka radość na stoku i kilka godzin na odreagowanie trudnego tygodnia. Śniegowa euforia, a to tylko 2 godziny - tak na dobry początek.






piątek, 2 grudnia 2016

Roczek biegowy

Dokładnie rok temu poszłam pobiegać.
Wychodziłam tak 134 razy. Przebiegłam 835 kilometrów.
Zrzuciłam 11 kilo.
Przybrałam 2.
Trochę się zmieniło. Trochę dużo. W ciele i w głowie.
Zadowolona i zdziwiona sama sobą.